Zdjęcie przedstawiające pielęgniarki
Dodano2 lata temu

Stanowisko Prezydium NRPiP w sprawie pilnej nowelizacji ustawy o sposobie ustalenia minimalnego wynagrodzenia

3
odpowiedzi
262
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 3 ]
00
Dodano 2 lata temu
Zmiany są potrzebne i to bardzo. Nawet w najmniejszym zakresie nie ulega to wątpliwości. Mam tylko nadzieję, że tym razem rząd i politycy potraktują naszą grupę zawodową poważnie, a nie tak jak dotychczas będą odwlekać podjęcie stosownych decyzji i opracowanie ustaw. Albo wręcz będą nas wodzić za nos i próbować mydlić oczy obietnicami bez pokrycia. Takimi których nigdy nie zamierzaliby wprowadzić w życie i którymi tylko mamią, żeby zaspokoić nasze potrzeby obietnicami. I przedłużyć spokój dla siebie do czasu aż nie zorientujemy się, że po raz kolejny ktoś nas oszukuje i ktoś nawet nie zamierza spełnić pokładanych w nim oczekiwań. Mam nadzieję, że tym razem tak się nie stanie. Za wiele już było porażek Rządu. Za wiele złamanych obietnic. Oby więcej się to już nie powtórzyło, bo wcale nie jestem pewna czy nie skończyłoby się to po raz kolejny zebraniem przedstawicielek zawodu pielęgniarstwa i położnictwa i wspólnym wyjściem na ulice warszawy, przed budynki Ministerstwa, protestować przed podobnym traktowaniem. Oby tak się nie stało. I mam głęboką nadzieję, że się nie stanie. Oby....
00
Dodano 2 lata temu
Co z tego, że ustalono stawki minimalne skoro już nawet pomijając fakt, że nasza grupa zawodowa została w nich potraktowana niekoniecznie tak jak obiecywano i można doszukiwać się w tych założeniach bagatelizowania roli jaką odgrywamy w systemie służby zdrowia i opieki zdrowotnej. Trzeba zauważyć, że nawet lekarze, czyli teoretycznie grupa mająca najwięcej do powiedzenia bo bez nich żadna placówka służby zdrowia, żaden szpital czy przychodnia nie będzie mógł funkcjonować nie otrzymali tego, co im pierwotnie obiecywano. A to nie tylko zasmuca, ale jednocześnie pokazuje jak mało politycy liczą się z przedstawicielami wszelkich zawodów medycznych. Musimy postawić na swoim bo inaczej nie zaczną traktować nas poważnie i z szacunkiem. Obawiam się, że jeśli nie będziemy domagać się przestrzegania wnoszonych przez nas postulatów to w ogóle szybko sprawa ucichnie, a politycy zapomną, że w ogóle o coś wnosiliśmy. Nie możemy do tego dopuścić i mam nadzieję że od podobnych sytuacji nie dojdzie. Gdyby miało się tak zdarzyć boję się, że fala emigracji za granicę osiągnęła by jeszcze większą skalę. I wtedy mogłoby być trudno mierzyć się z tym problemem. Sam nie chciałbym na stare lata pozostać pozostawiony sam sobie bez nadziei na uzyskanie opieki. Choćby nawet ze strony pielęgniarki czy pielęgniarza, że o lekarzu nadzorującym leczenie nie wspomnę. A niestety, wszystko wskazuje na to, że jeśli nic się nie zmieni do takiej sytuacji wcześniej czy później może dojść. A jeśli nic się nie zmieni w podejściu polityków to nie tylko może dojść, ale wręcz musi i będzie trudno się przed tym obronić.
00
Dodano 2 lata temu
Tak, mają państwo rację. Sytuacja jest napięta. Brakuje młodego personelu, ale jeszcze bardziej tego w średnim wieku. Czyli ludzi najbardziej przydatnych w pracy, ze względu na posiadaną wiedzę i umiejętności, a jednocześnie zapał do pracy, który pozwala realizować obowiązki bardzo efektywnie. Jednocześnie ci ludzie często mogą i chcą zajmować się kształceniem młodych współpracowników. Osobom w wieku przed emerytalnym, nawet jeśli wystarczy na ten cel chęci, nie koniecznie starcza zdrowia. Z tego względu nie mam wątpliwości co do tego, że zmiany w systemie ochrony zdrowia są potrzebne. I że i wcześniej będzie to miało miejsce tym lepiej. Poza tym, nawet jeśli nam, jako pracownikom w starszym wieku pewne uprzywilejowania w pracy zawodowej już przysługują i nie musimy aż tak mocno walczyć o poprawę warunków zatrudnienia, to jednak uważam, że powinniśmy pozostawać solidarni z naszymi młodszymi kolegami. Trzeba im pomóc walczyć o godziwe warunki pracy. Chyba każdy z nas pamięta jak to było świeżo po studiach. Kiedy człowiek dopiero zaczyna stawać na własnych nogach. Zakłada rodzinę, oczekuje potomstwa, albo już zabiera się za wychowywanie maluchów. Często w tym właśnie czasie zaciąga się też kredyty hipoteczne, które przecież trzeba spłacać. Nie rzadko ludzie mają przez kilka lat do spłacenia kredyt przydzielony przez bank w czasie studiów. Te wszystkie zobowiązania finansowe są zawsze trudne do spłacenia, a obecna sytuacja w służbie zdrowia wcale młodych ludzi w tym nie wspiera. Walczmy o swoje i pomóżmy młodszym kolegą i koleżanką w ich walce o godziwe warunki pracy i o to, by nie musieli brać na siebie nie wiadomo jak wielu prac dodatkowych, aby sprostać wszelkim pokładanym w nich wymaganiom. To jest bardzo ważne. Nawet jeśli nie odczuwamy takiej potrzeby z serca czy ze zwykłej empatii bądź solidarności zawodowej. Pomyślmy o sobie i o tym, jak będzie wyglądała nasza praca, jeśli młodsi od nas zdecydują się wyjechać do pracy za granicę i zostaniemy sami na oddziałach przepełnionych od łóżek z pacjentami i w pojedynkę lub wyłącznie w kilkoro, starzejących się osób przyjdzie nam mierzyć się z chorobami jakie im doskwierają i próbować sprostać wymaganiom i nadzieją jakie będą wtedy w nas pokładane. A przecież nie każdy z nas zna język by móc uciec za granicę kiedy zrobi się naprawdę gorąco. Ani też nie każdy może sobie na to pozwolić, ze względu na sytuację rodzinną czy inne zobowiązania w kraju. Lepiej więc zadbać, by warunki w jakich przyjdzie nam za kilka lat pracować były jeśli nie jak najlepsze to przynajmniej znośne.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast